Wczoraj z jednodniowym opoznieniem prystapilem do trzeciego treningu chociaz byl to trening, na ktory czekalem. Mam tu na mysli cwiczenia na brzuch. Powodem bylo przemeczenie. Dzien wczesniej wrocilem z pracy ok polnocy i musialem dac sobie czas na odpoczynek.
Wracajac do treningu. Bardzo wymagajacy najbardziej ze wszystkich do tej pory. Jestem coraz bardziej zadowolony. Pomimo, ze nie chodze na silownie tylko cwicze w domu to moj organizm dostaje odpowiedni wycisk.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz